

Witam Wszystkich zebranych. Dziś będzie krótko. Wiosna przyszła, słoneczko raźno świeci, marzec w pełni, to i języka po próżnicy nie chce się człowiekowi strzępić. Nawet psich kup jakoś na trawnikach mniej. Zamiast tego całego pisania, autor udaje się na spacer.
Słyszeliście może kiedyś o opętaniach? Wiecie, lewitacja, nieprzyzwoite słowa wydobywające się z ust bez naszej woli (chociaż nie radzę się tak tłumaczyć przed panią w szkole, kiedy nas złapie na przeklinaniu), niezdrowa cera, mówienie językami (do tego obcymi), alergia na wodę święconą, itd.
Nie lubię prawników. Przyjdzie taki, połazi, pokręci się, zajrzy pod dywan, do szafy, lodówki, każdy mebel obwącha. Czasem się zatrzyma, coś w grubej książce sprawdzi, zanotuje, potem przekreśli, w łysinę się podrapie a później dalej w obchód.
Dzień dobry Wszystkim Zebranym. Witam Państwa serdecznie w nowym cyklicznym kąciku fantastycznym ”Polecony”! Co tydzień autor owegoż będzie Wam polecał książkę, z którą według jego skromnie subiektywnego zdania warto się zapoznać. Na początku chciałbym oczywiście zaznaczyć, że kącik działa na zasadzie spólki z.o.o., czyli twórca nie odpowiada w żaden sposób za to czy polecona książka czytelnikowi się spodoba czy nie.