Made In Bialystok

Sonda

  • Której z wizytówek Białegostoku brakowałoby Ci najmniej?
głosuj     wyniki

Zest Online Riddle - a Ty lubisz zagadki?

autor: Piotr Werner,
13.02.2010, 19:07


Some people needed years to finish this game,
some needed years just to give up...
Cytat z „What am I?” - autorskiego opisu Zesta,
dostępnego na stronie głównej.

Po raz pierwszy z Zestem zetknąłem się bodaj 4 lata temu. Mój młody, wówczas licealny jeszcze umysł, dufny w swoją moc, przeżył wtedy prawdziwy kryzys samooceny. Największy chyba od czasu, kiedy Tata pokonał mnie w warcaby. W dwóch ruchach.

Zest Online Riddle jest, jak sama nazwa wskazuje, internetową łamigłówką – choć wydaje mi się, że to akurat słowo brzmi zwodniczo i mało poważnie. Ale po kolei. Historia Zesta zaczęła się 21 grudnia 2004 roku, kiedy to Karol Liver, dwudziestotrzyletni student opublikował pierwsze 20 zagadek. Początkowo miały one służyć jedynie rozrywce autora i jego znajomych. Plan ten jednak nie miał okazji się sprawdzić – dziś liczba zagadek wynosi 101 (wersja podstawowa – 72), a licznik śmiałków, którzy stawili czoło Zestowi wskazuje ponad milion. I to, drogi Czytelniku, koniec części historycznej.

Czym w swojej istocie jest Zest można się przekonać odwiedzając jego stronę. Zanim się jednak na to zdecydujesz, musisz wiedzieć o kilku rzeczach. Przede wszystkim – każda zagadka to zwykła strona internetowa, której centrum stanowi obrazek. Chodzi o to, żeby zgadnąć hasło – klucz do następnego poziomu. A do tego celu użyć możesz wszystkiego, co tylko znajdziesz przed oczyma. Wskazówek możesz szukać wszędzie. Od obrazka poczynając, przez adres, kod źródłowy, tytuł strony, cały Internet... Po zakończeniu poszukiwań, hasło wpisujesz jako adres strony docelowej. Przykładowo, zamiast „one.htm” na końcu adresu, umieszczasz „hasło.htm”. Proste, nie? Otóż nie do końca. Zagadki są po prostu trudne. Początkowo wskazówki wydają się być absolutnie nielogiczne, obrazek bezsensowny, a przekonanie o własnej inteligencji boleśnie fałszywe. Satysfakcja z odgadnięcia hasła wynagradza jednak to wszytko. Serio, takiego zastrzyku endorfin nie czułem chyba od czasu, kiedy nauczyłem się jeździć na rowerze.

Przyciąga też specyficzny, psychodeliczny klimat. Mroczna (w tym niegimnazjalnym znaczeniu) stylistyka, nawiązania do Alicji w Krainie Czarów, Czarnoksiężnika z Krainy Oz, Boskiej komedii Dantego i mnóstwa innych inspiracji autora. Nastrój niepewności towarzyszy nam przez cały czas. I to coś, co sprawia, że siedząc w szkole/pracy rozrysowujesz na kartkach schematy rozwiązań, nieustannie zastanawiając się, jak do cholery brzmi hasło?

I, na koniec, rada – NIGDY nie szukaj podpowiedzi na różnego rodzaju forach internetowych. Zawód znalezienia podanej na tacy odpowiedzi jest naprawdę paskudny. Jeżeli się gdzieś zatniesz (a zdarzy się to na pewno) – skorzystaj lepiej z (anty)solucji na stronie oficjalnej.

Cóż mogę rzec? Przekonaj się sam(a)!
http://zestriddle.ovh.org/
 

Piotr Werner - napisz do autora!

Tagi: zest, zagadki, łamigłówka, karol liver, piotr werner,


« powrót

Nasi partnerzy